Możesz więcej niż ci się wydaje. To nie puste słowa, ale szczera prawda. Nasze ciała i umysły mają zachwycające zasoby i możliwości. Dowodzą tego historie wielu ludzi, m.in. himalaistów, odkrywców lub osób trenujących ultramaratony. Jednak tyczy to nie tylko tych „herosów”, ale każdego z nas. Nie wierzysz? Przekonają cię tylko badania? Proszę bardzo. Naukowcy badają możliwości ludzkiego mózgu i ciała od wielu lat - wyniki są fascynujące. Opowiem o kilku badaniach, które dają do myślenia.

Na pierwszy ogień badanie amerykańskich naukowców, które powinno spodobać się tym, którzy nie przepadają za gimnastyką. Grupie ludzi puszczono nagranie, na którym krok po kroku omówiono ćwiczenia fizyczne i poproszono badanych, żeby wyobrażali sobie, że ćwiczenia te wykonują. Druga grupa słuchała nagrania nie mającego nic wspólnego z ćwiczeniami. Analiza ciała osób z obydwu grup nie pozostawiała wątpliwości – mięśnie osób z grupy pierwszej wykazywały, że osoby te… ćwiczyły, choć tak naprawdę tylko sobie to wyobrażały. Ich umysły wpłynęły na stan ich mięśni. Niesamowite prawda?

Inne badania, przeprowadzone przez psycholożkę z Harvardu Amy Cuddy (możesz obejrzeć jej wystąpienia na TED Talks), dowodzą, że poprzez postawę ciała, możemy wpłynąć na naszą pewność siebie. Obserwując zachowanie sportowców, którzy przekraczając metę, unoszą ręce do góry, badaczka odkryła zalety tzw. pozycji zwycięzcy. Sprawia ona, że poziom testosteronu wzrasta, stresu – zmniejsza się, a my czujemy się pewniejsi siebie. Tę prostą technikę wykorzystać można na co dzień – kiedy czeka nas ważna rozmowa lub egzamin. Wystarczy znaleźć ustronne miejsce, wyprostować się, unieść ręce wysoko i pozostać w tej pozycji, głęboko oddychając, przez około 2 minuty. Nie tylko poczujemy się pewniejsi siebie, lecz będziemy też odbierani tak przez innych. Proste, ale skuteczne.

Powiedzenie „śmiech to zdrowie” ma więcej wspólnego z prawdą niż można przypuszczać. Udowodniono, że śmiech niweluje stres i przyczynia się do wzmocnienia układu odpornościowego organizmu. Powoduje wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia – podobnie jak ćwiczenia fizyczne lub zjedzenie czekolady. Wyobraź sobie, że pod względem aktywacji mózgu uśmiech można porównać do zjedzenia kilkuset czekolad. Spektakularny efekt i zero kalorii! Co więcej – nawet jeśli jest to uśmiech wymuszony, mózg reaguje na niego tak, jak gdyby był to uśmiech spontaniczny. Można powiedzieć, że następuje reakcja zwrotna. Wymuszony uśmiech uaktywnia nasz mózg, wyzwalają się endorfiny i czujemy się lepiej. Jeśli więc nawet nie masz ochoty – uśmiechnij się.

Wiele osób wykorzystuje niestety swoją siłę przeciwko sobie. Jeśli uwierzysz, że nie możesz czegoś zrobić, twój mózg również w to uwierzy.
I faktycznie  tego nie zrobisz.

Zdecyduj, co chcesz osiągnąć i sobie to wyobrażaj. Afirmuj swoje pragnienia. Wyobrażaj sobie siebie i swoje życie takimi, jakie chcesz, aby były.

Oczywiście same afirmacje nie wystarczą, ale na pewno pomogą.

Jak więc osiągnąć, to czego pragniesz? Odpowiedź jest prosta: „Idź”. Jak będziesz szedł – czasem przystaniesz, czasem się potkniesz, czasem się nawet wywalisz, a czasem przestraszysz – ale dojdziesz. Dokąd – to zależy od ciebie. Ale pierwszy krok jest zawsze taki sam: „podnieś się i ruszaj”.

Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale nie ma innego sposobu. Jeśli czegoś chcesz – wstań i się rusz. Twój umysł – jeśli tylko mu na to pozwolisz  – na pewno ci w tym pomoże.

Powodzenia!

 

Katarzyna Miller