Składniki:
Ciasto - warstwa pierwsza:
1/2 kg mąki wrocławskiej
1 szklanka cukru
2 jajka
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 kostka masła (mama)lub margaryny (ja... ach te kalorie...)
Ciasto- warstwa druga:
Przygotowujemy słoik marmolady jabłkowej własnej roboty (mama)
bądź wędrujemy do sklepu po słoik jabłek prażonych (720 ml.)
może być stowitu. Wersji jest tyle ile dodatków
można wybrać same jabłka
z brzoskwinią (uwielbiam!) czy cynamonem (moja wersja świąteczna)
Ciasto - warstwa trzecia - budyń mamowy:
litr mleka
1/2 szklanki cukru
1 cukier wanilinowy (to nie te czasy
kiedy kupowało się laskę wanilii)
4 łyżki mąki wrocławskiej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
Słowa kluczowe
Charakterystyka dania
Typ dania: Ciasta, Desery
Porcje: dla 8 osób
Czas: do 90 minut
Trudności: średnio łatwy
Koszt: do 20 zł
 

Sposób przyrządzania

Etap pierwszy - ciasto: [list] [*] Masło (bądź margarynę pociąć w drobną kostkę), dodać mąki, wymieszanej dokładnie z proszkiem do pieczenia, dosypać cukier, wbić jajka i zagnieść perfekcyjnie ciasto. Wersja ręczna - niestety - jest najlepsza. Chyba, że istnieją jakieś magiczne miksery. Mój nie umie. Zagniecione ciasto owinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na dwie godziny. [/list] Etap drugi: [list] [*] Wyjmujemy ciasto i wykładamy 3/4 jego ilości na natłuszczoną (mama), bądź wyłożoną odpowiednim papierem (ja) blachę - przepis, który podaję jest wyliczony na blachę-olbrzymkę, o wymiarach 25 na 40 cm. Tyle starczyło akurat na 5-cio osobową rodzinę Kładziemy ciasto na spód i trochę wzdłuż bocznych ścianek blachy. Na to - BEZPOŚREDNIO, bez żadnego pieczenia - wykładamy ów zakupiony słoik jabłek prażonych. Na to zaś wylewamy... [/list] Etap trzeci: [list] [*] świeżo zrobiony budyń Przepisy na budyń są dwa - mój - dokładnie taki sam, jak na paczce waszego budyniu (bądź dwóch, bo przepis jest bądź co bądź rodzinny i przewidziano go na budyń z litra mleka)... Bądź mamy, zdecydowanie smaczniejszy, ale - jak wspominałam - nieco bardziej czasochłonny. Przepis na budyń: Mleko wlewamy do garnka, zostawiając sobie w wielkim kubku objętość mniej ponad 8 porcji szklanki mleka, z mlekiem tym mieszamy cukry i mąki, to zaś - jak każdy normalny zacier budyniowy - wlewamy, powoli mieszając, do wrzącego mleka... [*] Budyń już gotowy (nie ważne, w której wersji) wylewamy zaś na marmoladę... Budyń musi być gorący, wtedy równiutko się rozłoży na blaszce. [*] Posypujemy go wyjętą z lodówki, startą resztą ciasta i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Ciasto powinno się piec 50 min. Nie polecam termoobiegu, kiedyś go nie było, a ciasto i tak wychodziło doskonałe... i przy tym zostańmy... [*] Smacznego... Przepis jest wiosenny bo - jest lekko kwaskowy (marmolada), rześki i owocowy. A przede wszystkim jest wiosenny gdyż najlepiej smakuje świeżo wyciągnięty z piekarnika, z gorącą kawą, jedzony na tarasie w pierwszy wiosenny dzień. Tylko my - ciacho - kawa i wiosna! [/list] Moje ulubione ciasto pochodzi - jak wszystkie ulubione, z czasów młodości, kuchni mamy i czasów, kiedy luksusowe dodatki do ciast nie istniały. Jest doskonałością i - co równie ważne - sprawia wrażenie niesamowicie trudnego w wykonaniu. Wrażenie... dla mnie, gospodyni-amatorki, jest to niesamowicie ważne. Wersję mamy uprościłam jeszcze bardziej, ale tam, gdzie moje uproszczenie odbija się na smaku, a zyskuje na czasie podam dwie wersje... Weekendową i codzienną.
Wszystkie przepisy